Spotykają się pani i pijak na ulicy i pani
mówi:
Ale pani jest brzydka. a pan jest pijany. Tak ale
ja jutro będe trzeźwy
pije jak lotnik-nawalam sie jak meserchmit
Pijany facet słyszy pukanie do
drzwi..otwiera..patrzy a tam smierć.
Zatrzaskując przed nią drzwi, mówi:
-A idź ty w huj!
I następnego dnia dostał raka prostaty.
1. Nie będziesz miał drinków cudzych przede
mną.
2. Nie będziesz lał alkoholu swego nadaremno.
3. Pamiętaj abyś dzień święty oblał.
4. Pij zdrowie ojca i matki swojej.
5. Nie wylewaj.
6. Nie spijaj.
7. Nie mieszaj.
8. Nie rozcieńczaj.
9. Nie pożądaj kieliszka bliźniego swego.
10. Ani żadnej nalewki, którą jego jest.
co ty pijesz h2o z krzyrzykiem ?? a co to jest h2o
z krzyrzykiem ???
woda święcona
trzech kolegów spotyka się po imprezie:
pierwszy mówi:
-słuchajcie tak się ostatnio upiłem że rano
obudziłem sie w barze którego dopiero otwierali
na co drugi:
-to nic człowieku ja to się tak schlałem ze
rano obudziłem się w domu sąsiada z jego żoną
i nim
na co trzeci:
to jest cały ch.j ja się tak upier....łem ze
obudziłem się nagi na trawniku przed domem faja
mi stała jak nigdy a na czubku siedziała wrona i
dziobała mnie w przyrodzenie strasznie bolało a
mnie tak suszyło ze nie mogłem nawet powiedzieć
sio ty kur..:)
trzech kolegów spotyka się po imprezie:
pierwszy mówi:
-słuchajcie tak się ostatnio upiłem że rano
obudziłem sie w barze którego dopiero otwierali
na co drugi:
-to nic człowieku ja to się tak schlałem ze
rano obudziłem się w domu sąsiada z jego żoną
i nim
na co trzeci:
to jest cały ch.j ja się tak upier....łem ze
obudziłem się nagi na trawniku przed domem faja
mi stała jak nigdy a na czubku siedziała wrona i
dziobała mnie w przyrodzenie strasznie bolało a
mnie tak suszyło ze nie mogłem nawet powiedzieć
sio ty kur..:)
* - Tato! Tato! - wołają dzieci - Możemy
sprzedać trochę twoich butelek i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec.
- Co wy byście, dzieci, jadły gdyby nie ja...
Policjant zatrzymuje auto do kontroli. "Pił
Pan?" - pyta policjant, a kierowca na to: "Panie
władzo! Po trzeźwemu to się boje prowadzić".
Żwona wyszła na koleżanki na urodziny.
-o 23 zmartwiony mąż dzwoni do żony i sie
pyta,za ile bedziesz?
Żona na to
-już wyjechałam bede za 20minut.
Po 3godzinach przyszła,zdenorwowany mąż sie
pyta
-Gdzieś ty tyle byłą?!
Żona na to.
-Parkowałam.